Odnośnie nerwowej sytuacji dziś, tj.23.10. wczesnym rankiem, Asia pisze: „Te obiekty były podejrzane, bo nie miały żadnych świateł. Ja przepłynęłam między nimi w odległości 2 i 3 miłe i nic nie widziałam. To nie była taka czarna noc, księżyc blisko pełni, b.dobra widoczność. Widziałam je tylko na ekranie, kręciły się, a to jeden płynął na mnie a drugi w przeciwną stronę, a to oba na mnie (to było nerwowe!), a to oba gdzieś tam, z bardzo małą prędkością. Najważniejsze, że nie były mną zainteresowane.
Tu się rozwiało od rana do 20 węzłów, fala też odpowiednia. Piłuję ostro ile mogę, żeby już nie na zachód.”

Obie jednostki Asia widziała w systemie AIS, opartym na radiu UKF systemie przekazywania informacji między statkami na niewielkie odległości (zwykle do ok. 50nm, zależy od mocy naszego nadajnika radiowego, ale rozwija się satelitarny system AIS gdzie zasięg może być na cały ocean, na załączonej mapce akwenu Fanfana nie widać). Dzięki temu statki „widzą się”, tj. system przekazuje informacje o statkach w pobliżu, ich kursach i prędkościach oraz wylicza, czy nasze kursy są kolizyjne, i kiedy i w jakiej odległości oba statki będą się mijać. (Na tym systemie oparta jest też informacja z marinetraffic.com i vesselfinder.com). System jest obowiązkowy dla dużych statków. Ale nie dla np. jachtów czy kutrów – chociaż jest tu też bardzo powszechny. Ale, UWAGA: nawet statek posiadający system AIS może go wyłączyć – czyli, próbować się ukrywać (najczęściej robią to kutry łowiące w tzw. No Fishing Zone, czyli łowiące nielegalnie). Fakt, ze obie jednostki w pobliżu Fanfana nie wyłączyły AIS świadczyć może że nie miały złych intencji, ja podejrzewam że to jednak byli nielegalni rybacy. 

Kategorie: Ogólna

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder
WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com