150. dzień rejsu Asia i Fanfan zaliczyli 20.02., log wskazał 19 900 mil: „Dziś 150 dzień mojego rejsu, log 19900, ma wiać za dużo i z niewłaściwego kierunku, trudno, już się przyzwyczailiśmy. Kiedyś będzie cieplej!”.

Prędkość: 7,70 w., kurs NNE

Po trawersie Hornu przez 2 dni, na wysokości Falklandów miała Asia chwilę odpoczynku od sztormowych wiatrów, w tym czasie na szczęście „ożył” też padnięty przy Hornie autopilot („Mój autopilot wrócił do życia!! Trochę mu pomogłam, sprawa komputera, kilkakrotnie wyłączałam cały system, resetowałam, wyciągnęłam wszystkie możliwe wtyczki i włączyłam ponownie. Na wyświetlaczu pokazywało No pilot , a nagle widzę, że wyświetla kurs i Standby!!”).

Spokojniejszy czas Asia wykorzystała też na sprzątanie i naprawy: „Niestety mój grot nie ma już żadnych listew, wszystkie wytrzepały się lub wyrwały się kieszenie. Dla drugiego grota, tego, w którym naprawiałam wyrwane remizki, też mam już tylko jedna listwę. Chcę je podmienić ponownie, gdy już skończą się regularne silne wiatry. Ten zapasowy, mniejszy, łatwiej zrzucić lub zarefować. Ale żaden nie będzie bardzo sprawny na wiatr.”
Za to, jak Asia pisze: Żebra już lepiej, przestałam brać skudexa, ale biorę ibuprofen”.

Po Hornie będzie lżej, pisali na FB fani – no niestety, niekoniecznie – w końcu, Fanfan w dalszym ciągu żegluje w szerokościach S 40, czyli w Ryczących Czterdziestkach. No i Asia znowu żegluje w wietrze 40w i dużej fali.

Kategorie: Ogólna

Dodaj komentarz

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com