Bardzo ciężka żegluga na tym tak już bliskim mety odcinku. Znowu ciężki sztorm z wiatrem do 48 węzłów i dużą falą zaatakował Fanfana, i po kilku dniach trudnej żeglugi w ciszy, wczoraj (Poniedziałek Wielkanocny) Asia miała bardzo ciężką żeglugę w sztormie: „Nie jest dobrze, to ramię od autopilota ślizga się na trzonie steru. Autopilot nie bardzo daje radę. Ja ręcznie tak, ale warunki okropne.(…) Na razie bez żagli, steruję ręcznie.
Bez grota to mogę tylko z wiatrem. Nie mogę postawić foka sztormowego, sztag pęka.
Wieje strasznie, 36-48 całą noc i teraz też .
Zrzuciłam grota o 0600, stoję w dryfie, musiałam się chwilę przespać.
Widzę, że z tym problemem ze sterem mogę płynąć do ok 25-30 w wiatru, potem nie. Ma słabnąć we wtorek rano, ale potem środa i czwartek znowu wieje

Ja przetrwam, tylko jest ciężko i bardzo wolno.
W czwartek ma być najgorzej, uff, dziś jest słabo. (…) Dlaczego musi być tak koszmarnie?”

Kategorie: Ogólna

Dodaj komentarz

WP Facebook Auto Publish Powered By : XYZScripts.com